I znów minął piękny, i radosny rok ,
Nasz mały Dawidek zrobił wielki skok,
Dziś ma już nie trzy a właśnie cztery lata,
Cieszy się Danielcia, babcia, mama, tata.
Dawidek dorasta , goni siostrę swoją,
Bo wie, że tylko dorośli się w życiu nie boją.
Chce być tak odważnym, jak tata i mama,
Chce być przy swej siostrze, by nie była sama.
Minie troszkę dni i do szkoły pójdzie chwat,
Wiecie ile wtedy będzie miał Dawidek lat?
Tak tyle co teraz ma siostrzyczka jego,
Cieszy to ogromnie dziś smyka naszego.
Każdy dzień niech będzie dla Ciebie radosny,
Niech będzie ich tyle , co igieł u sosny.
Bądź Dawidku zdrowy, szczęśliwy, odważny,
Szanuj wszystkich, wtedy Ciebie uszanuje każdy.
Kochaj swych rodziców, siostrę babcię, dziadka,
Rozwiń się nam z pączka w dorodnego kwiatka.
Weź wszystko najlepsze co dają rodzice,
A dają Ci dziecko , kochające serce,
Mój skarbie kochany, zdrowy bądź i miły,
Baw się , ucz wytrwale i nabieraj siły,
Do pracy , która niedługo Cię czeka,
Byś wyrósł na mężnego, dobrego człowieka.
By wszyscy z podziwem na Ciebie patrzyli,
By przykład od Ciebie brać w przyszłości chcieli.
Bądź dumą nas wszystkich Dawidku kochany,
Dziś największą dumą tyś taty i mamy.
Niech się więc spełniają wszystkie Twe marzenia,
Takie są dla Ciebie od Babci życzenia.
Grudzień 5, 2011
Kochanemu Dawidkowi
Najważniejszy dzień
Już dorosłaś droga Basiu, pełnoletność Cię zastałą,
Od dziś jesteś już Barbara, nie jak dotąd Basia mała.
Wkrótce szybko się przekonasz, że to bardzo ważny czas,
Jesteś już dojrzałą Basią, chociaż naście latek masz.
Od dziś wkraczasz w życie, pełne bardzo trudnych dni,
Ale głowa w górę Basiu, ja dziś szczerze życzę Ci,
Byś radośnie szła przez życie, przez szczęśliwe wszystkie dni,
Choć napotkasz na swej drodze ludzi dobrych lecz też złych,
Więc z rezerwą ich oceniaj , nie bierz za przyjaciół tych,
Co będą pięknie mówić, by zaskarbi Twoją ufność,
Niech rozsądek bierze górę, nie euforia czy też złość.
I wiedz jedno, że prz6jaciel nie lukruje i nie słodzi,
Po imieniu nawie rzecz, o którą tak naprawdę chodzi.
I nie szukaj ich daleko, są przy Tobie w dzień i w nocy,
To rodzice Basiu droga, od nich doczekasz pomocy.
Gdy Ci w życiu ciężko będzie, i problem przytłoczy Cię,
Idź do mamy i do taty, przytul ich, uśmiechnij się.
Oni zawsze znajdą wyjście z najtrudniejszej sytuacji,
I otwarcie Ci powiedzą, gdy nie będziesz miała racji.
Zatem Basiu bądź szczęśliwa, radosna i życia się ucz,
Wykorzystaj swe zdolności, bo to do kariery klucz.
Szanuj siebie i każdego, kto Ci zawsze dobrze życzy,
Pracuj wytrwale nad sobą, by zdobyć dzban słodyczy.
A smutek niech omija Cię najdalej i Twoich bliskich,
Radość Twojego święta, niech napełni serca wszystkich,
Zapamiętaj ten dzień Basiu, bo jest w życiu tylko raz,
A młodość to dla każdego człowieka, najpiękniejszy czas.
Listopad 14, 2011
Małej sześciolatce Danielci
Chciałabym Danielciu, wziąć Cię na kolana,
Powiedzieć Ci o czym śpiewał kos od rana,
Wyszeptać Ci wszystko do Twojego uszka,
Co płynie do Ciebie wprost z mego serduszka.
Dziś Twe urodzinki, kwiatuszka mojego,
Więc, życzę Ci skarbie wszystkiego dobrego!
Mamusia i Tatuś bardzo Cię kochają,
I to co najlepsze dla córeczki mają,
I ja chcę mój skarbie dać Ci co najlepsze,
Może nie najlepsze, daję Ci me wiersze.
Miech płyną do Ciebie wierszyki-życzenia
A ja będę czekać ich wszystkich spełnienia.
Bądź Danielciu, zdrowa, mądra i szczęśliwa,
A wśród rówieśników zawsze błyskotliwa.
Ucz się pilnie ale również i baw się wesoło,
Dawaj piękny uśmiech stojącym w około.
Niech Twa piękna główka, wszelką wiedzę chłonie,
I dobrych pomysłów miej wciąż pełne dłonie.
Rób wszystko co lubisz chodź na balet, pływaj,
Maluj, rysuj, baw się, kiedy chcesz to śpiewaj.
Zimą chodź na łyżwy, narty i saneczki,
I zjeżdżaj z braciszkiem z najmniejszej góreczki.
Lep bałwanki bratu rodzicom aniołka,
Postaw ptaszkom karmnik z gałązką wiesiołka.
By im przypominał piękne letnie dni,
A Tobie mój skarbie, niósł prześliczne sny.
Niech Ci się śni wiosna i kwiatki w ogrodzie,
A barwne motyle odwiedzają co dzień.
Zdjęłabym dla Ciebie nawet gwiazdkę z nieba.
Gdybyś powiedziała, że tego Ci trzeba.
Jesteś mą księżniczką Danielciu kochana,
Wiesz, że całym sercem jestem Ci oddana.
Niech spełnią się zatem wszystkie Twe marzenia,
Do nich dziś dołączam me skromne życzenia.
Październik 30, 2011
PAMIĘTAMY
Płoną ciepłe ognie w kolorowych szkłach,
Na małej mogile kwitnie róża biała,
Smutne oczy matki, toną w słonych łzach,
W mogile spoczywa jej dziecina mała.
Dalej przy pomniku stoi młode dziewczę,
I kładzie na płycie różyczkę czerwoną,
Już rok po pogrzebie, ona płacze jeszcze,
Bo miała w tym roku zostać jego żoną.
Na ławeczce usiadł, starszy pan w żałobie,
Bukiecik chryzantem trzyma w drżącej dłoni,
Siedzi, przy kochanej żony świeżym grobie,
Modli się cichutko, lekko głowę skłonił.
Przy kolejnym grobie mały chłopiec stoi,
W dłoniach trzyma bukiet kolorowych kwiatów,
Chłopiec ma łzy w oczach i bardzo się boi,
A kwiaty dziś przyniósł na grób swemu bratu.
Przy końcu alejki jest grupa młodzieży,
Każdy trzyma w dłoni jeden mały kwiat,
W mogile pod krzyżem wychowawca leży,
Strata przyjaciela zmieniła ich świat.
Dzień listopadowy, dniem naszej pamięci,
Dzień w którym wyraźnie widzimy swą przeszłość,
Stoimy w zadumie, łza się w oku kręci,
W tych mogiłach leży część nas, nasza miłość.
Zapalamy znicze dziś na każdym grobie,
Myślami jesteśmy z tymi co odeszli,
W tej chwili zadumy, patrzymy po sobie,
Wiedząc, że będziemy tam, gdzie oni już przeszli.
Październik 29, 2011
Szkoda łez
Nie roń łez dziewczyno, bo łez Twoich szkoda,
Nie pokazuj bólu, choć Ci serce krwawi,
Ból z czasem przeminie, jak mija uroda,
Niech Twój ból dziewczyno, nikogo nie bawi.
Popatrz jak za oknem pięknie świeci słońce,
I choć już listopad puka nam do drzwi,
Nie martw się, że gasną uczucia gorące,
Jeszcze i dla Ciebie, przyjdą piękne dni.
I tak jak po burzy, tęcza jest na niebie,
I jak po ulewie, słońce suszy ziemię,
Na pewno zapuka radość znów do Ciebie,
I zrzucisz za siebie z serca bólu brzemię.
Wiem, potrzeba czasu, by zabliźnić rany,
Idź, usiądź w ogrodzie i popatrz na drzewa,
Każdy dzień jak prezent tylko raz jest dany,
A w sercu na nowo słowik Ci zaśpiewa.
Że choć jest Ci smutno, to pięknie jest żyć,
Nie ważne problemy, kłopoty, brak kasy,
Przecież najważniejsze dla Ciebie jest BYĆ!
A na pewno przyjdą troszkę lepsze czasy.
Październik 26, 2011
Pustka
Dlaczego pustka tak boli bardzo,
Jak zabliźnić ranę co w sercu powstała?
Dlaczego są ludzie co miłością gardzą?
Co ma zrobić miłość, gdy sama została?
Płacze ze mną niebo, rozumie co czuję,
Małe pocieszenie dla duszy rozdartej,
Po pustym pokoju jak zły duch się snuję,
Jak przeczytać książkę, gdy kartki wydarte?
Po szybie spływają wielkie deszczu krople,
A po mojej twarzy, płyną słone łzy,
I jak smutne drzewa, ja też cała moknę,
Jestem dzisiaj sama i sam jesteś Ty!
Szkoda, że los daje nam tak smutne dni,
Że przynosi czasem rozpacz, ból i żal,
Zamknęłam za sobą Twego domu drzwi,
I poszłam samotnie w nieznaną mi dal.
Do tej samej rzeki nie wejdziesz dwa razy,
Tak, my przeżyliśmy z sobą piękny czas,
Przed oczami stają tak barwne obrazy,
Szkoda mój kochany, że już nie ma nas!
Październik 19, 2011
Złoty październik
Radosny poranek słonkiem jasnym wstaje,
Nić babiego lata wiatr lekko kołysze,
Tyle piękna jesień w barwach nam rozdaje,
Cichutkie w zaroślach świerszcza granie słyszę.
Po błękitnym niebie, płyną żagle białe,
Stopy skryte w liści przepięknym kobiercu,
W swoich dłoniach skrywasz moje dłonie całe,
Delikatnie kładziesz je na swoim sercu.
Pajęcza nić cała w brylancikach rosy,
Wiatr porywa w wir tańca kolorowe liście,
Pieścisz delikatnie moje czarne włosy,
Patrzysz na dojrzałe już winogron kiście.
Jesień nas urzeka słońcem i barwami
Ogrody w kolorowych daliach toną,
Obejmujesz moje, swoimi ustami,
Osuszasz chusteczką z policzka łzę słoną.
Cóż jesieni piękno za rok znów powróci,
A teraz nadejdą mroźne, ciężkie dni,
Zima ma swój urok, ale mnie wciąż smuci,
Śniegu biel dokoła, a ja kocham bzy.
Kocham fiołki, bratki i piękne sasanki,
Śpiew ptaków w ogrodzie rankiem i wieczorem,
Zimą są atrakcją łyżwy, narty, sanki,
A ja chcę cieszyć zmysły jesieni kolorem.
Chcę iść z tobą miły do naszego lasu,
Zebrać do bukietu kolorowych liści,
Dzień za dniem przemija, mało mamy czasu,
Może sen o szczęściu i nam się dziś ziści.
Wrzesień 27, 2011
Ja wiem w kogo ja wierzę…
Ja wiem w kogo ja wierzę,
Ty siłę dajesz mi,
A ja Ci ślę pacierze,
Mój Panie, pomóż mi.
Daj siłę na dzień cały,
Mój Boże, zdrowie daj,
Choć jestem pyłek mały
Ty mi stworzyłeś Raj.
I prosto mnie prowadzisz,
Choć wolną wolę mam,
Wiem, że Ty mnie nie zdradzisz,
Wiedziesz do Raju bram.
I choć mam grzeszną duszę,
Ty miłosierdzie masz,
Wielbić Cię za nie muszę,
Ty mnie najlepiej znasz.
Ja kocham Cię ogromnie,
Mimo, że ciągle ranię,
Ty zawsze jesteś przy mnie,
Gdy jest mi źle mój Panie.
Ty zwiesz mnie dzieckiem swoim,
Miłość ojcowską dajesz mi,
Tyś przyjacielem moim,
Ja serce oddaję Ci.
Wrzesień 24, 2011
Moja modlitwa
Boże mój, Panie mój,
Ty stworzyłeś dla mnie ten wspaniały świat,
A ja chcę być Twój,
Jak do łąk należy kwitnący tam kwiat.
Boże mój, Panie mój,
Nie jestem samotny, bo Ciebie tu mam,
Ty dałeś mi pokój,
A co ja mój Panie, od siebie Ci dam?
Boże mój, Panie mój,
Oddam Ci na zawsze czyste moje serce,
Niech miłości zdrój,
Zmywa jego winy w ziemskiej poniewierce.
Boże mój, Panie mój,
W Miłosierdziu Twoim obmyj moją duszę.
I zostanę Twój,
Za tę czystą miłość, wielbić Ciebie muszę.
Wrzesień 19, 2011
Chwile, chwile
Co mi dasz mój drogi, na dnia powitanie?
Czy dasz promień słońca ? Czy uśmiech radosny?
A może łzy nieba, wiatru kołysanie,
Może pocałunek, dasz mi dziś miłosny?
Twe błyszczące oczy śmieją się serdecznie,
Do serca przytulasz drżące moje ciało,
W Twych ramionach miły czuję się bezpiecznie,
A Twych pocałunków wciąż mi jest za mało.
Przez otwarte okno, promień słońca wpadł,
Tańczy na pościeli, pojawia się, znika,
Za oknem na malwie barwny motyl siadł,
W radio romantyczna i miła muzyka.
Dotarł do mnie świeży, mocny zapach kawy,
I chrupiące grzanki pachną apetycznie,
Delikatnym gestem zapraszasz do ławy,
Śniadanko gotowe, ach jak romantycznie.
Idziemy na spacer na łąki kwitnące,
W trawach, maki, chabry i liliowe dzwonki,
W górze błękit nieba i złociste słońce,
Oraz śpiewające maleńkie skowronki.
Kończą się już letnie, ciepłe, długie dni,
I niebawem jesień złocista zawita.
Ty bukiet jesiennych róż przyniesiesz mi,
A jesień owoców da nam znów do syta.
Barwna Pani Jesień, złocić liście będzie,
Obfitością plonów ogrody wzbogaci,
Wszystkie barwy świata porozkłada wszędzie.
W malarskich pejzażach cała się zatraci.
My będziemy chodzić po lesie z koszyczkiem,
By poszukać pięknych, zdrowych borowików,
Lub rydzów rosnących nad czystym strumyczkiem,
A może pod brzózką czerwonych kozaków.
Wieczorem zmęczeni do domu wrócimy,
Na ciepłą herbatkę z sokiem malinowym,
I wtuleni w siebie do snu ułożymy,
Zaśniemy spokojnie z blaskiem księżycowym.