Dla Ciebie i Ciebie

Październik 30, 2011

PAMIĘTAMY

Filed under: wiersze okazjonalne — Lilianna Kubiak @ 10:24 pm
Tags: , , ,

Płoną ciepłe ognie w kolorowych szkłach,
Na małej  mogile kwitnie róża biała,
Smutne oczy matki, toną w słonych łzach,
W mogile spoczywa jej dziecina mała.

Dalej przy pomniku stoi młode dziewczę,
I kładzie na płycie  różyczkę czerwoną,
Już rok po pogrzebie, ona płacze jeszcze,
Bo miała w tym roku zostać jego żoną.

Na ławeczce usiadł, starszy pan w żałobie,
Bukiecik chryzantem trzyma w drżącej dłoni,
Siedzi, przy kochanej żony świeżym grobie,
Modli się cichutko, lekko głowę skłonił.

Przy kolejnym grobie  mały chłopiec stoi,
W dłoniach trzyma bukiet kolorowych kwiatów,
Chłopiec ma łzy w oczach i bardzo się boi,
A kwiaty dziś przyniósł na grób swemu bratu.

Przy końcu alejki jest grupa młodzieży,
Każdy trzyma w dłoni jeden mały kwiat,
W mogile pod krzyżem wychowawca  leży,
Strata przyjaciela zmieniła ich świat.

Dzień listopadowy, dniem naszej pamięci,
Dzień w którym wyraźnie widzimy swą przeszłość,
Stoimy w zadumie, łza się w oku kręci,
W tych  mogiłach leży część nas, nasza miłość.

Zapalamy znicze dziś na każdym grobie,
Myślami jesteśmy z tymi co odeszli,
W tej chwili zadumy, patrzymy po sobie,
Wiedząc, że będziemy tam, gdzie oni już przeszli.

Październik 29, 2011

Szkoda łez

Filed under: poezja liryczna — Lilianna Kubiak @ 3:11 pm
Tags: , ,

Nie roń łez dziewczyno, bo łez Twoich szkoda,
Nie pokazuj bólu, choć Ci serce krwawi,
Ból z czasem przeminie, jak mija uroda,
Niech Twój ból dziewczyno, nikogo nie bawi.

Popatrz jak za oknem pięknie świeci słońce,
I choć już listopad puka nam do drzwi,
Nie martw się, że gasną uczucia gorące,
Jeszcze i dla Ciebie, przyjdą piękne dni.

I tak jak po burzy, tęcza jest na niebie,
I jak po ulewie, słońce suszy ziemię,
Na pewno zapuka radość znów do Ciebie,
I zrzucisz za siebie z serca bólu brzemię.

Wiem, potrzeba czasu, by zabliźnić rany,
Idź, usiądź w ogrodzie i popatrz na drzewa,
Każdy dzień jak prezent tylko raz jest dany,
A w sercu na nowo słowik Ci zaśpiewa.

Że choć jest Ci smutno, to pięknie jest żyć,
Nie ważne problemy, kłopoty, brak kasy,
Przecież najważniejsze dla Ciebie jest BYĆ!
A na pewno przyjdą troszkę lepsze czasy.

Październik 26, 2011

Pustka

Filed under: poezja liryczna — Lilianna Kubiak @ 8:15 pm
Tags: , , ,

Dlaczego pustka tak boli bardzo,
Jak zabliźnić ranę co w sercu powstała?
Dlaczego są ludzie co miłością gardzą?
Co ma zrobić miłość, gdy sama została?

Płacze ze mną niebo, rozumie co czuję,
Małe pocieszenie dla duszy rozdartej,
Po pustym pokoju jak zły duch się snuję,
Jak przeczytać książkę, gdy kartki wydarte?

Po szybie spływają wielkie deszczu krople,
A po mojej twarzy, płyną słone łzy,
I jak smutne drzewa, ja też cała moknę,
Jestem dzisiaj sama i sam jesteś Ty!

Szkoda, że los daje nam tak smutne dni,
Że przynosi czasem rozpacz, ból i żal,
Zamknęłam za sobą Twego domu drzwi,
I poszłam samotnie w nieznaną mi dal.

Do tej samej rzeki nie wejdziesz dwa razy,
Tak, my przeżyliśmy z sobą piękny czas,
Przed oczami stają tak barwne obrazy,
Szkoda mój kochany, że już nie ma nas!

Październik 19, 2011

Złoty październik

Filed under: poezja liryczna — Lilianna Kubiak @ 12:38 pm
Tags: , ,

Radosny poranek słonkiem jasnym wstaje,
Nić babiego lata wiatr lekko kołysze,
Tyle piękna jesień w barwach nam rozdaje,
Cichutkie w zaroślach świerszcza granie słyszę.

Po błękitnym niebie, płyną żagle białe,
Stopy skryte w liści przepięknym kobiercu,
W swoich dłoniach skrywasz moje dłonie całe,
Delikatnie kładziesz je na swoim sercu.

Pajęcza nić cała w brylancikach rosy,
Wiatr zrywa w wir tańca kolorowe  liście,
Pieścisz delikatnie moje czarne włosy,
Patrzysz na dojrzałe już winogron kiście.

Jesień nas urzeka słońcem i barwami
Ogrody w kolorowych daliach toną,
Obejmujesz moje, swoimi ustami,
Osuszasz chusteczką z policzka łzę słoną.

Cóż jesieni  piękno  za rok znów powróci,
A teraz nadejdą mroźne, ciężkie dni,
Zima ma swój urok, ale mnie wciąż smuci,
Śniegu biel dokoła, a ja kocham bzy.

Kocham fiołki, bratki i piękne sasanki,
Śpiew ptaków w ogrodzie rankiem i wieczorem,
Zimą są atrakcją łyżwy, narty, sanki,
Ja chcę cieszyć zmysły jesieni  kolorem.

Chcę iść z tobą miły do naszego lasu,
Zebrać do bukietu kolorowych liści,
Dzień za dniem przemija, mało mamy czasu,
Może sen o szczęściu i nam się dziś ziści.

Theme: Rubric. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.