Płoną ciepłe ognie w kolorowych szkłach,
Na małej mogile kwitnie róża biała,
Smutne oczy matki, toną w słonych łzach,
W mogile spoczywa jej dziecina mała.
Dalej przy pomniku stoi młode dziewczę,
I kładzie na płycie różyczkę czerwoną,
Już rok po pogrzebie, ona płacze jeszcze,
Bo miała w tym roku zostać jego żoną.
Na ławeczce usiadł, starszy pan w żałobie,
Bukiecik chryzantem trzyma w drżącej dłoni,
Siedzi, przy kochanej żony świeżym grobie,
Modli się cichutko, lekko głowę skłonił.
Przy kolejnym grobie mały chłopiec stoi,
W dłoniach trzyma bukiet kolorowych kwiatów,
Chłopiec ma łzy w oczach i bardzo się boi,
A kwiaty dziś przyniósł na grób swemu bratu.
Przy końcu alejki jest grupa młodzieży,
Każdy trzyma w dłoni jeden mały kwiat,
W mogile pod krzyżem wychowawca leży,
Strata przyjaciela zmieniła ich świat.
Dzień listopadowy, dniem naszej pamięci,
Dzień w którym wyraźnie widzimy swą przeszłość,
Stoimy w zadumie, łza się w oku kręci,
W tych mogiłach leży część nas, nasza miłość.
Zapalamy znicze dziś na każdym grobie,
Myślami jesteśmy z tymi co odeszli,
W tej chwili zadumy, patrzymy po sobie,
Wiedząc, że będziemy tam, gdzie oni już przeszli.
Śmierć to zjawisko niepożądane. Istniejące i nie istniejące zarazem. Gdy jesteśmy my , to nie ma śmierci. Gdy jest śmierć – nie ma nas. A jednak śmierć to taki punkt, przez który każdy przejść musi skoro się narodził. Lilijko pięknie i wzruszająco zarazem namalowałaś słowem to co ujrzałaś na cmentarzu. A ujrzałaś ciepłe ognie i różyczkę czerwoną, smutne oczy matki. Dostrzegłaś starszego pana w żałobie i chłopca, który miał łzy i lęk w oczach.Pamięć wychowanków o wychowawcy bardzo też wzruszająca.Zapalajmy więc znicze nie tylko z okazji Dnia Zadusznego, oddajmy się zadumie i…”patrzmy po sobie”. Nade wszystko KOCHAJMY i miejmy NADZIEJĘ…..Serdecznie Cię, Lilijko pozdrawiam.
komentarz - autor: Myśliciel — Listopad 7, 2011 @ 3:55 pm |
Tak, każdy w tym dniu odwiedza te miejsca, każdy w swym życiu przeżył dramat i pożegnał kogoś bliskiego. Zapisane mamy to w momencie narodzin, że będziemy się rozstawać z najbliższymi, ukochanymi osobami, choć często krzyczymy, że to niesprawiedliwe , kiedy umiera dziecko, młoda kobieta, matka maleńkich dzieci, wydaje nam się , że umierać powinniśmy u schyłku życia , kiedy przeżyjemy dość lat by nie było żal odchodzić, ale zawsze dla pozostałych będzie to żal, smutek, rozpacz. Tak zapisane mamy nasze dzieje i tak musi być. Tak Grzesiu, powinniśmy, kochać ludzi bo nie wiemy kiedy się przyjdzie nam z nimi rozstać, a to boli bardzo. Te dni szczególnie nam o tym przypominają, dla wielu z nas raz w roku, gdy przyjeżdżamy na groby z daleka, często zza granicy.Dziękuję Ci Grzesiu za słowa napisane do wiersza i serdecznie Cię pozdrawiam Przyjacielu.
komentarz - autor: bursztynek — Listopad 17, 2011 @ 9:11 am |