Przyszła kolorowa z rozwianymi włosy,
Uśmiech rozdawała jak słodkie bułeczki,
W warkocze wplatała traw kwitnące kłosy,
Kąpała promienie w wodach rwącej rzeczki.
Dotykała pąków kwiatów rączką małą,
Ptakom wygładzała piórka kolorowe,
Kwieciem barwnym ustroiła łąkę całą,
Rumieńce dzieciakom malowała zdrowe.
I każdego ranka, rosę kładła w trawie,
W brylanty stroiła każdą pajęczynę,
Rzęsą zaścieliła kaczkom wodę w stawie,
Słońce ją ubrało jak piękną dziewczynę.
Krokusy , śnieżyczki ma w warkocze wpięte,
Suknia z mgły porannej, zdobiona w sasanki,
W wianek z polnych kwiatów wplecioną ma miętę,
Pantofelki z bratków czas ma dla wybranki.
Podziwia ja każdy, z ukłonem przyjmuje,
Jest, piękna, szczęśliwa i taka radosna,
W najpiękniejsze barwy idąc, świat maluje,
Pytasz któż to taki, mój miły to WIOSNA!