Oczy pełne łez, dusza cicho łka,
Chcę Ciebie zobaczyć ukochany mój,
Zaraz mnie zobaczysz Ty radości ma,
Bo ja już na zawsze, cały jestem Twój.
Podaj mi swe dłonie delikatne, małe,
Obejmij mą twarz, dotykaj powoli,
Czoło, brwi, oczy, nos i usta me całe
I tak mnie zobaczysz a to nic nie boli.
Scałuję z lic Twoich łez kropelki słone,
A w oczach chcę ujrzeć gwiazd iskier miliony,
I dłońmi odsuwasz włosy z moich skroni,
Ja jestem dziewczyno z miłości szalony.
Pokażę Ci wszystko, całe piękno świata,
Jak promienie słońca , muskają Twą twarz,
Jak orzeł nad góry hen wysoko wzlata,
Chodźmy do ogrodu, tam makietę masz.
Są góry, i drzewa, ptaki i strumyczek mały,
Chodźmy ukochana, Ty swą dłoń mi dasz,
A ja Ci pokaże ten mini świat cały,
Gdy prysła nadzieja , że odzyskasz wzrok,
Kiedy po Klinikach jeździłaś po świecie,
Ja tu budowałem Twój Świat, cały rok,
Drugiego takiego nigdzie nie znajdziecie.
To rośnie tatarak przy małej sadzawce,
I żabki kumkają w jego czystej wodzie,
Sarenka się pasie na soczystej trawce,
Będę tu przychodził z Tobą miła co dzień.
Aż poznasz świat cały , patrząc nań palcami,
Poznasz wiosnę , lato i złocistą jesień,
I zimę jak sypie śniegiem nad polami.
Będę z Tobą miła zawsze , w dzień i w nocy,
Jesteś mą radością , prawda, że to wiesz?
Kocham bezgranicznie Twoje czarne oczy,
Czy Ty mnie mój skarbie też tak samo chcesz?
Luty 13, 2010
Pokażę Ci świat
Styczeń 29, 2010
Październik 14, 2009
Oczy przyjaźni
Czuję na twarzy ciepły słońca promień,
Powiedz mi, czy wiosna idzie już przez świat?
Jaki jest ten pierwszy pięknej wiosny dzionek?
Czy mały przebiśnieg, rozwinął swój kwiat?
Zaprowadź mnie tam, gdzie kwiatek ten rośnie,
Chcę go dotknąć, by zobaczyć delikatne płatki,
Pokłonię się nisko najpiękniejszej wiośnie,
Posłucham dziś w sadzie jak śpiewają ptaki.
Och jak pięknie pachnie pierwsze tchnienie wiosny,
A wiatr delikatnie tańczy w moich włosach,
Śpiew drozda w zaroślach jest taki radosny,
Słyszę jak harcują jeże w liści stosach.
Budzi się do życia znów piękny świat cały,
Czuję, na gałązkach pęcznieją już pąki,
Mówisz, że jaskółki też już przyleciały,
Że już wkrótce pójdę na kwitnące łąki.
Dotknę znowu płatków delikatnych maków,
I też mi pokażesz stokrotki i dzwonki,
Mówisz, że na niebie widać klucze ptaków,
I że już niedługo usłyszę skowronki.
Mówisz mi o wiośnie tak pięknie kochany,
Że widzę to wszystko w mojej wyobraźni,
Widzę kwiatów kilim przez wiosnę utkany,
Widzę wszystko miły, dzięki Twej przyjaźni.
Październik 2, 2009
Świecie mój
Powiedz ukochany, jaki wstał dziś dzień?
Czy promienie słońca tańczą w Twoich oczach?
A może nad miasto naszedł chmury cień?
Lub deszczu potoki płyną po gór zboczach?
Powiedz, mi czy kwitnie w ogrodzie sasanka?
A może motyle już się obudziły?
Chciałabym dziś dotknąć kosmatego dzwonka,
Po którym maleńkie biedronki chodziły.
Słyszę jak kumkają w sadzawce kumaki,
I jak kos swej lubej śpiewa o miłości,
Zobacz, może się wykluły maleńkie kijanki,
Och naturo dajesz mi tyle radości.
Chociaż w wyobraźni widzę Twoje piękno,
Opuszkami palców, widzę Twoje kształty,
Ale czy Ty widzisz jak mi serce pękło?
Że cię nie zobaczą , moje morze – Bałtyk!
Nie zobaczę nieba błękitu nad głową,
I orła co wzniósł się ponad gór szczytami,
nie zobaczę w lesie nigdy sarnę płową,
Ani to co przed jest, ani też za nami.
Ty jesteś kochany moimi oczami,
Uczysz mnie kolorów, których nie widziałam,
Dzisiaj umiem czytać powieści palcami,
Dzięki Twym opisom, świat znów dziś ujrzałam.
Milcząca róża
Twoje oczy mówią, jakiś piękny świecie,
A promienie słońca. tańczą w loczkach Twoich,
Wskazujesz motyla co usiadł na kwiecie,
I zerwane fiołki wkładasz do rąk moich.
Choć Twe usta milczą, mówisz całą sobą,
Boso chodzisz w trawie po perłach natury,
Jesteś tak radosną , choć cichą osobą,
Patrzysz , a w Twych oczach płyną białe chmury.
Dotykasz rączkami róż nabrzmiałe pąki,
Na które, błękitne usiadły motyle,
Znów chcesz iść po kwiaty na pobliskie łąki,
A w drodze rączkami mówisz do mnie tyle,
Że opowiesz w szkole gdzie dzisiaj chodziłaś,
I o deszczu ciepłym ca zmoczył Cię całą,
I o pięknej tęczy , którą znów widziałaś,
Głaszczesz mnie po twarzy swoją rączką małą.
Jesteś moim słonkiem, promykiem, różyczką,
Mimo, że z porankiem otulasz się w ciszę.
Moim skarbem jesteś, małą mą córeczką.
Ty nie mówisz do mnie, a jednak Cię słyszę,
Słyszę jak Twe oczy śmieją się radośnie,
I Twój cichy oddech, kiedy Cię kołyszę,
Bo wraz z Tobą skarbie,róża w sercu rośnie.
Wrzesień 16, 2009
Usłysz to
Nic nie mąci ciszy , w której skarbie żyjesz,
Krzyki, wycie syren, pisk opon na jezdni,
Dobrze moja śliczna , że tego nie słyszysz,
Ale szkoda skarbie, że nie poznasz pieśni.
Jesteś dla mnie miła jak jasny poranek,
Jak promyczek słońca odbity w źrenicy,
Niesiesz dla mnie miła malin pełen dzbanek,
Mam dla Ciebie maki, zebrane w pszenicy.
Nad którą skowronek zawisł w swoim locie,
I tak pięknie śpiewa aż drży serce moje,
Spójrz , sarenka przeszła przez szczelinę w płocie,
Podeszła i kładzie głowę w dłonie Twoje.
Czuje przyjaciela, choć jest bardzo płocha
Pięknymi oczyma , patrzy ufnie w Twoje,
Wie, że Twoje serce, ją sarenkę kocha,
A ja kocham Ciebie , piękne szczęście moje.
Nie martw się kochanie tą ciszą wokoło,
Mam wciąż tę nadzieję, że nadejdzie chwila,
Że zaśpiewasz skarbie piosenkę wesołą,
I usłyszysz nawet cichy lot motyla.
Już możesz zatańczyć, gdy bose masz nóżki,
Rytm nimi odbierasz , jakbyś go słyszała,
Dziś będziesz na balu w pięknym stroju wróżki,
Baw się jak najlepiej dzisiaj moja mała.
Wrzesień 15, 2009
Maluję mój świat
Biorę pędzel w usta i zanurzam w farbie,
to soczysta zieleń traw na górskiej hali,
Ciemny krzyż majaczy na górzystym garbie,
I barwne krokusy w trawie tkwią w oddali.
Białe jak śnieg owce, skubią świeżą trawę,
Na niebie obłoczki jak cukrowa wata,
Teraz chwila przerwy , piję słomką kawę
A za oknem widzę nić babiego lata.
Znów mam pędzel w ustach na nim ciemna zieleń,
Nią świerki i sosny będę malowała,
A w pobliżu sosen , zrobię krótkie cienie,
Przed słońcem pasterka w jednym się schowała.
Ścieżką góral idzie do swej ukochanej,
Niesie jej źródlaną wodę dla ochłody,
Znalazł też szarotkę by dać tej wybranej,
Góral jak pasterka też jest bardzo młody.
Na moim obrazie jest wszystko co czuję,
Ukochane góry, uczucie, przyroda,
Choć moich obrazów ręką nie maluję,
Dla mnie to wspaniała w mym życiu przygoda.
Wrzesień 13, 2009
Trudna sprawa
Co z tego, że parter i tylko dwa schodki?
Dla mnie to bariera nie do pokonania,
Pukam więc ponownie do mojej sąsiadki,
By mi podłożyła deski do zjechania.
Dobrze, że samochód stoi niedaleko,
Bo mam dzisiaj wiele spraw do załatwienia,
Hm, znowu na poczcie okienko wysoko,
Mam dla przyjaciółki paczkę do wysłania,
Pani przy okienku dość wyrozumiała,
Patrzy i uśmiechem serdecznym mnie wita,
Wychodzi z okienka, paczkę mą zabrała,
Załatwiła wszystko, mówiąc, no to kwita.
Teraz do lekarza, na szczęście to blisko,
Odbiorę recepty , potem do apteki,
Gdzie z chodnika zjechać, żeby było nisko,
Cóż , naszym drogowcom, też potrzebne leki.
Budując chodniki zapomnieli bowiem,
Że nie wszyscy mogą na swych nogach chodzić,
Architekci miejscy też nie mieli w głowie,
Jak tym co na wózkach mogliby dogodzić?
Wystarczy podpatrzeć jak robią sąsiedzi,
Z zachodu, południa czy choćby z północy,
Warto doświadczonych sąsiadów odwiedzić,
Oni bardzo chętnie udzielą pomocy.
No cóż z toalety nie skorzystam w mieście,
Muszę do marketu czym prędzej dojechać.
Że je zbudowali, to jest nasze szczęście,
Oni potrafili tym problemom sprostać.
PZU załatwić, to kolejna sprawa,
Mam nowe mieszkanie , chcę je ubezpieczyć,
Czy pokonam schody, zachodzi obawa,
A te instytucje wszystkim mają służyć!!
Lecz cóz moi mili, to nie prosta sprawa.
Pokaż mi
Powiedz mi kochana, jak wygląda motyl ?
Jaka jest ta róża , na której on siada?
Czy jest delikatny , jak Twoich ust dotyk?
Jak poranna rosa na kwiaty opada?
A czy płatki róży są jak lica Twoje?
Ciepłe, czułe, gładkie i tak słodko pachną!
Proszę prowadź po policzku dłonie moje,
Jak miło dotykać twarz tak delikatną.
Czy chmury na niebie są jak Twoje włosy?
Puszyste, i lekkie jak wata cukrowa?
Docierają do mnie ogrodu odgłosy,
A słowik swe trele zaczyna od nowa.
Powiedz mi czy słońce za horyzont schodzi?
Czy ciemne znów niebo, iskrzy gwiazd brokatem?
Czy pomiędzy nimi sierp księżyca wschodzi?
I czują się razem jako siostry z bratem?
Moja ukochana dłońmi Cię oglądam,
W uśmiechu tak pięknie kąciki ust wznosisz,
Lecz czy nie za wiele ja od Ciebie żądam?
A Ty moja droga o nic mnie nie prosisz!
Ja tak lubię słuchać jak mi opowiadasz,
Jak wygląda tęcza po wiosennej burzy?
Na każde pytanie , Ty odpowiedź masz,
Czas przy Tobie miła wcale się nie dłuży.
Chodźmy znów na spacer wieczorem po plaży.
Dziś leciutka bryza morze znów kołysze,
Wiesz o czym kochanie moje serce marzy?
Byś mi pokazała dziś wieczorem CISZĘ.