Dla Ciebie i Ciebie

Kwiecień 17, 2012

Co i jak i kiedy?

Filed under: Uncategorized,wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 7:03 pm
Tags: , ,

Jak  zatrzymać po zmroku jeden  promień słońca?
A jak smakuje wiatr, co wieje z zachodu?
Dlaczego nie płynie z gór woda gorąca?
I dlaczego syty nie odczuwa głodu?

Czym pachnie woda w górskim potoku?
Jak wygląda cisza na leśnej polanie?
I dlaczego słona łza błyszczy w Twym oku?
Czy musi tak boleć, samotne kochanie?

Czy można zatrzymać czas na krótką chwilę?
Usłyszeć co ryby szepczą dzisiaj w stawie?
Jak tu odpowiedzieć na zagadek tyle?
Cóż, najlepiej będzie położyć się w trawie!

Wrzesień 9, 2011

Uroki starości

Filed under: wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 2:27 pm
Tags: , ,

Dlaczego starość boleć wszystkich musi,
Czy nie wystarczy, że zmarszczki na twarzy,
Że ciało, jak w młodości urodą nie kusi,
A o szybkim chodzie  to można pomarzyć?
Chciałoby się czasem na słonku poleżeć,
Popływać w basenie, czy pograć w siatkówkę,
Daj spokój , od marzeń krew Ci może stężeć,
Niech takie pomysły nie trapią Twą główkę.
Idąc na spacerek, w płucach tchu brakuje,
Patrzysz  kto się przysiadł na ławeczkę Twoją?
Cóż , rozmyty obraz w oczach się maluje,
Tak mój ukochany, trzymasz rękę moją.
Czy Twe serce, serca mojego nie czuje?
Wiesz, powiem Ci, że  starość  też  ma swe uroki
Choć strzyka Cię w kościach i dech Ci zapiera,
Choć nie tak sprężyste są dziś nasze kroki,
Miłość jak nadzieja, ostatnia umiera,
I to są starości jedyne uroki.

Grudzień 5, 2010

Kto Cię budzi

Filed under: wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 7:21 pm
Tags: ,

Wstawiaj, wstawiaj, pora już,
Ubranko na siebie włóż,
Umyj buzię ,ząbki, uszy,
Suszarka niech włos osuszy,
Budzi Cie milutkim głosem,
Lubi bawić się Twym włosem,
Lubi brać Cię też pod włos,
Lubi gdy podnosisz głos,
Głos ma miły jak dziewczynka,
Pytasz kto to + ZEGARYNKA!

Czerwiec 16, 2009

Szanowne zdrowie

Filed under: wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 1:05 pm
Tags: , , ,

O zdrowiu pisali już WIELCY poeci,
Rodziców największą troską, zdrowie dzieci.
Dzieci chcą, by ich rodzice długo w zdrowiu żyli,
Przy każdej okazji zdrowia im życzyli.
Dziadków, oczkiem w głowie jest zdrówko wnuczątek,
Tak historia zdrówka, bierze swój początek.
I o chorym kotku, bajeczkę czytamy,
Chory z przejedzenia o tym wszyscy wiemy.
Kapturek też spotkał wilka łakomczucha
Musiał mu leśniczy wyjąć babcię z brzucha,
Arlekin, pokochał piękną Kolombinę,
Ona go nie chciała, stąd miał smutną minę.
Że z miłości drodzy są serca kłopoty,
Nieodwzajemniona boli, wszyscy wiemy o tym.
Nie rańmy miłości, wszyscy jej pragniemy,
Na pewno kłopotów z sercem unikniemy.
Na relaks, musimy znaleźć również czas,
Odpoczywać musi bowiem każdy z nas.
Spacery, bieganie, rower, basen, piłka,
Każdego ze sportów, co dzień mała chwilka.
Wzmacnia nasze serce i naszą kondycję,
Mamy na ten temat codzienną audycję.
W “Kawie czy herbacie” mówią często o tym,
Bez ruchu na co dzień są z sercem kłopoty.
Zatem ruch i miłość, dieta i rozwaga,
To naszemu zdrowiu na co dzień pomaga.

Luty 27, 2009

Herbatka

Filed under: wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 7:26 pm
Tags: , ,

A w Warszawie w samym centrum jest ta kawiarenka,
W której Tadziu Drozda rządzi i czeska panienka.
Jest Ci zimno, chcesz coś wypić, niebywała gratka,
Tam najbardziej popularna, “herbatka u Tadka”
I posłuchać możesz także też ciekawych ludzi,
Kto do Tadka zaproszony, ten się już nie nudzi.
Lubi Tadziu w swej kawiarni gościć ludzi znanych,
Znanych, to wcale nie znaczy ,że tylko lubianych.
Spotkać możesz tam bankierów , różnych polityków,
Znanych pisarzy, tancerzy a także muzyków.
A że Tadziu lubi spiewać, to już wszyscy wiemy,
Do śpiewania prosi gości, to często słyszymy.
No cóż, goście jak to goście wielki problem mają,
Bo na przykład politycy wcale nie śpiewają.
Przy goleniu może któryś coś pod nosem nuci,
By publicznie zaś zaśpiwać, poważnie się smuci.
Bankierowi to śpiewanie kiepsko też wychodzi,
Bardzo chętni do śpiewania są wśród gości, młodzi.
Gdy się całkiem nie udaje gościowi piosenka,
W sukurs biegnie mu urocza blondynka panienka.
Swoim śpiewem nam umila spotkania u Tadka,
Z nią dlatego też jest smaczna “u Tadka herbatka”
Dobrze byłoby powrócić na ekran z herbatką,
Z bardzo miłą blondyneczką i rozkosznym Tadkiem.

Luty 26, 2009

Rendez – vous

Filed under: poezja liryczna,wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 5:28 pm
Tags: , ,

Siedzisz na ławeczce w parkowej alejce,
Czekasz na wiewiórkę co tu wczoraj była,
Przyniosłeś znów dla niej orzeszki w torebce,
Chcesz aby na dobre Cię zapamiętała.
Przyszła i usiadła tuż na brzegu ławki,
Przygląda się cicho Twej otwartej dłoni,
Są w niej trzy, migdały i słodkie fistaszki,
Idzie mały chopiec., pewnie ją przegoni.
Nie! Mija Cię powoli i gościa Twojego,
Ona choć niepewnie do dłoni podchodzi,
Bierze z niej migdałka, znów siada na brzegu.
Zjadła z dłoni wszystko, ale nic nie szkodzi,
Masz pełną torebkę orzeszków dla “rudej”
Po uczcie usiadła na Twoim ramieniu,
Szepcze Ci do ucha,” jutro znów tu będę,
Nie zapomnij o mnie drogi przyjacielu”.

Luty 24, 2009

Lubi pływać.

Filed under: wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 9:33 pm
Tags: , ,

Cóż powiecie moi drodzy, mamy znów śledzika!
Wszyscy w koło sie szykują na ostatnie bale,
Antka ogarnęła nagle jakaś radość dzika,
By poszaleć jeszcze trochę teraz w karnawale.
Są śledziki dziś w śmietanie, w oleju, w rodzynkach,
Oczywiście jest rozmowna w której śledzik pływa,
I dlatego u każdego jest wesoła minka,
No cóż, zawsze po tych płynach humoru przybywa.
Przy okazji na parkiecie można znów zatańczyć,
Będą dzisiaj wszystkie rytmy, można więc wybierać.
Tango, cha-cha, rumba, samba, twist i passodoble,
Gdy nie wyjdzie ładny obrót, można się zatrzymać.
Kiedy nie wiesz jak zatańczyć, wszystkie ruchy dobre,
A najlepiej w prawo, w lewo bioderkami ruszać,
I nogami w przód, do tyłu a czasami w bok,
Możesz także też partnerkę delikatnie puszczać,
To najprostszy i najlepszy na parkiecie krok.
Gdy potańczysz, swej partnerce zaproponuj drinka,
Z mango, kiwi, ananasem lub słodką papają.
U każdego popatrz bracie jest rozkoszna minka,
Bo zabawy w karnawale, radość wszystkim dają.

Luty 22, 2009

Bal w remizie.

Filed under: wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 9:07 pm
Tags: , , , ,

Jest karnawał i ostatki tak więc moi mili,
Dziś strażacy ochotnicy nie chcąc w tyle zostać,
Do remizy na ostatki VIP-ów zaprosili.
A VIP-owie drodzy państwo chcąc zadaniu sprostać,
U strażaków na tym balu tak  postanowili:
Długo bawić się wspaniale i do rana zostać.
Były tanga, walce, cha-cha i różne podskoki,
Ci, co nie umieli tańczyć, mieli proste kroki.
Dwa do przodu, trzy do tyłu, potem cztery w bok,
Znów do przzodu i do tyłu i kolejny krok.
Grupa pań przygotowała dania smakowite,
A panowie z ochotniczej o trunki zadbali.
Był bigosik, udka, zrazy, ciasta rozmaite.
Nic dziwnego, że do rana wszyscy się bawili.
Bedą mówić o zabawie na każdym spotkaniu,
By po Świętach znów urządzić bal nad inne bale.
Mają VIP-y dla strażaków dziś jedno zadanie:
Urządzajcie takie bale w każdym karnawale!

Luty 19, 2009

Słodki drań

Filed under: wiersze z humorem — Lilianna Kubiak @ 7:42 pm
Tags: , ,

Dziś kolejki są do ciebie jak po Pottera Harrego,
Słodki jesteś, tak więc każdy chce ciebie dlatego.
Nikt w tym dniu jedynym w roku kalorii nie liczy,
Choć, by stracić je na dobre, musi tydzień ćwiczyć.
Jesteś mały taki smaczny, czy cię sypią cukrem,
Z nadzieniem różanym, czy na wierzchu z lukrem.
Każdy pan dla swojej pani w darze dziś przynosi,
To dla Ciebie, zjedz kochanie, każdy pięknie prosi.
Słodki prezent od Bliklego czy innej cukierni,
Ale właśnie tylko tobie, wszyscy są dziś wierni.
Bo dziś przecież tłusty czwartek, pączka wiekie święto,
Dziś o tobie słodki mały każdy z nas pamięta,
Czyś jest z dżemem, marmoladą czy innym nadzieniem,
Każdy dziś zajada pączki z wielkim namaszczeniem.

Luty 18, 2009

Szkiełko…

Raz Miecugow z Daukszewiczem “Szkiełko” prowadzili,
A że byl nieznośny upał, dużo ze szkła pili.
Pytam grzecznie w SMS-ie:  Zdradźcie mi panowie,
Co w tych szkiełkach dzisiaj macie, niech któryś z Was powie.
Tak rozkosznie moi drodzy  program prowadzicie,
Że się właśnie zastanawiam, czym się nakręcacie.
Czysta woda mineralna dosyć mocno gazowana,
Nie rozbawi do łez nawet nurka melomana.
Dziś w programie na tapecie solo hymnu brata,
Zamiast hymnu się nauczyć on na zdjęcia latał.
Jarek z bratem swoim Lechem,  złoty księżyc skradli,
Dziwne, że na tym złodziejstwie w kłopoty nie wpadli.
Dziś ta kradzież jako żywo im wyszła na zdrowie,
Swą  karierę zaczynali jako dwaj posłowie,
A gdy PIS, tę nową partię bracia  założyli,
Najważniejsze stanowiska sobie przydzielili.
Lesiu rządzi dziś w pałacu, Jarek był na Wiejskiej,
Mają spokój, przy okazji też profity wszelkie.
Myśli Jarek jak zadziałać by Donalda zrzucić,
Aby na stołek Premiera z honorem powrócić.
Donald patrzy się spokojnie, jasną widzi przyszłość,
Siedemnastu dziś miliardów szuka,  patrzcie jaki  gość.
A jak znajdzie, to Kaczorkom mina mocno zrzednie,
Bo przy Tusku sława Jarka nie wygląda przednie.
Ale co tam moi drodzy, aby nam się dobrze działo,
A że działo to armata, aby nam się armatało.

Następna strona »

The Rubric Theme. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.